Nieinfekcyjny zapalnik PANS, czyli jak histamina i MCAS napędzają neurozapalenie

Do dzisiejszego wpisu zaprosiłam wspaniałą mamę, która przenosi góry, aby sprostać wyzwaniom jakie stawia przed nią i jej synkiem PANS, tym razem nie od infekcji, a on HISTAMINY!
"Kiedy słyszymy diagnozę PANS lub PANDAS, naszym pierwszym krokiem jest zazwyczaj szukanie infekcji. Badamy dziecko pod kątem paciorkowca, robimy panele na inne patogeny. To standardowy, medyczny tor. Ale co w sytuacji, gdy kolejne badania nie pokazują nieprawidłowości, a objawy wciąż przybierają na sile? Albo gdy infekcja została już przeleczona, a nagłe zmiany zachowania czy tiki uparcie do nas wracają?
Doświadczenia naszej rodziny – i wielu innych rodziców, z którymi mam kontakt – pokazują, że sam patogen to czasem nie wszystko. Kiedy szukałam odpowiedzi na to, co wciąż podtrzymuje chorobę u mojego dziecka, wpadłam na trop mechanizmu, który wiele wyjaśnia. To Zespół Aktywacji Komórek Tucznych (MCAS) oraz wtórna nietolerancja histaminy (HIT).
Od własnych doświadczeń do szerszej perspektywy
Na początku naszej drogi u syna nie znaleźliśmy żadnych aktywnych infekcji, mimo że objawy uderzyły z pełną mocą. Co prawda w późniejszym czasie przeszliśmy przez silne zaostrzenie przy zakażeniu paciorkowcem, ale nawet po wdrożeniu leczenia i eliminacji bakterii problemy nie znikały całkowicie.
Uważnie obserwując naszą codzienność, zauważyłam pewien schemat: nawroty tików, bóle głowy,
epizody porannych wymiotów i skrajne wyczerpanie bezpośrednio po posiłkach pojawiały się wtedy, gdy w diecie syna lądowało więcej histaminy. To zaprowadziło mnie do poszukiwań i analizy procesów nieinfekcyjnych, które potrafią przewlekle napędzać stan zapalny w mózgu.
epizody porannych wymiotów i skrajne wyczerpanie bezpośrednio po posiłkach pojawiały się wtedy, gdy w diecie syna lądowało więcej histaminy. To zaprowadziło mnie do poszukiwań i analizy procesów nieinfekcyjnych, które potrafią przewlekle napędzać stan zapalny w mózgu.
Komórki tuczne i mikroglej – zapalenie bez infekcji
Aby zrozumieć ten proces, musiałam zagłębić się w układ odpornościowy. Kluczowe są tu komórki tuczne (mastocyty) – nasza pierwsza linia obrony. W przebiegu MCAS te komórki stają się nadreaktywne. Potrafią degranulować (czyli uwalniać swoją zawartość) pod wpływem stresu, zmian w środowisku czy po prostu określonego jedzenia. Wyrzucają wtedy z siebie masę substancji prozapalnych, w tym ogromne ilości histaminy. Współczesna nauka tłumaczy to poprzez oś komórki tuczne–mikroglej. Nadmiar uwalnianej histaminy i cytokin potrafi rozszczelnić barierę krew mózg. Kiedy te substancje przedostaną się do układu nerwowego, bezpośrednio stymulują mikroglej, czyli komórki odpornościowe samego mózgu. Mikroglej reaguje wywołaniem miejscowego stanu zapalnego. I to właśnie to neurozapalenie – wywołane wyrzutem histaminy, a nie ukrytą bakterią – wyzwala tiki, lęki i inne objawy ze spektrum PANS.
Rola enzymu DAO i specyfika objawów
Sytuację dodatkowo komplikuje nietolerancja histaminy z pożywienia. Dzieje się tak, gdy w jelitach brakuje enzymu DAO (diaminooksydazy), który odpowiada za rozkładanie tego związku. Organizm ma swój próg tolerancji – gdy go przekroczymy, rusza kaskada objawów.
W neurozapaleniu o podłożu MCAS/HIT objawy neuropsychiatryczne często idą w parze z wyraźnymi problemami na osi jelitowo-mózgowej. Podobnie jak w przypadku mojego syna, obok klasycznych lęków czy tików, dzieci mogą mierzyć się z:
● Zaburzeniami układu pokarmowego: Niewyjaśnione bóle brzucha i głowy niedługo po
jedzeniu, uczucie przepełnienia, poranne mdłości i cykliczne wymioty.
● Problemami ze snem: Częste wybudzanie się zębem (zwykle między 2:00 a 4:00 rano, kiedy
fizjologicznie rośnie poziom histaminy w organizmie).
● Objawami fizycznymi: Zaczerwienienie twarzy (flushing), pokrzywki, nagłe problemy z
termoregulacją.
● Korelacją z dietą i stresem: Wyraźne skoki tików, nadpobudliwość, napady złości lub
agresji zaraz po ekspozycji na bodźce pokarmowe czy trudne emocjonalnie sytuacje.
Dlaczego komórki tuczne wariują? W poszukiwaniu zapalnika
Warto zadać pytanie, dlaczego mastocyty nagle stają się tak nadwrażliwe. Zespół Aktywacji Komórek Tucznych rzadko pojawia się bez przyczyny. Bardzo często w organizmie faktycznie toczy się jakaś niezidentyfikowana infekcja (np. koinfekcje od kleszczy czy uśpione wirusy), której trzeba szukać.
Jednak zapalnikiem bywają też czynniki całkowicie nieinfekcyjne. Należą do nich biotoksyny środowiskowe (często mykotoksyny z ukrytej pleśni), problemy genetyczne (np. zaburzenia metylacji), wahania hormonalne, a nawet przedłużający się, silny stres. Mastocyty żyją wtedy w stanie ciągłego alarmu i degranulują na bodźce, które u zdrowego człowieka są obojętne. Szukanie pierwotnej przyczyny to absolutna podstawa leczenia PANS. Niestety, taka diagnostyka bywa procesem trwającym miesiącami lub latami. W tym czasie mózg dziecka cały czas jest atakowany. Dlatego opanowanie gospodarki histaminowej daje tak wiele. Nawet jeśli nie znaleźliśmy
jeszcze głównego winowajcy, uspokojenie mastocytów "gasi bieżący pożar". U nas pierwsze interwencje dotykające szlaków histaminowych dały nam wymierne korzyści i pozwoliły na pierwszy oddech po niezwykle trudnym czasie poszukiwań.
Stabilizacja komórek tucznych i odbudowa jelit
Wyciszenie takiego stanu zapalnego wymaga indywidualnego podejścia i zminimalizowania czynników, które drażnią komórki tuczne. W naszym przypadku oparliśmy się na dwóch głównych filarach:
1. Celowana suplementacja Przy nadreaktywnym układzie immunologicznym wszystko trzeba
wprowadzać ostrożnie i pod okiem doświadczonego specjalisty. Sprawdzają się tu substancje
pomagające ustabilizować błony mastocytów (jak np. kwercetyna, luteolina czy witamina C) oraz
podawany z zewnątrz enzym DAO, który wspiera jelita w rozkładzie histaminy.
2. Odpowiedni sposób żywienia W naszym leczeniu dieta była pierwszym wielkim kamieniem
milowym i nadal jest fundamentem, na którym opieramy walkę z neurozapaleniem. Cel jest prosty:
odciążyć odporność i uszczelnić bariery w organizmie. Kluczem okazało się połączenie dwóch
modeli:
● Modelu nisko/średnio histaminowego: Eliminacja z jadłospisu produktów bogatych w
histaminę oraz liberatorów (produktów pobudzających jej naturalny wyrzut).
● Protokołu 3xBEZ: Całkowite odstawienie glutenu, nabiału krowiego i rafinowanego cukru –
trzech składników, które najsilniej podsycają stan zapalny śluzówki jelit.
milowym i nadal jest fundamentem, na którym opieramy walkę z neurozapaleniem. Cel jest prosty:
odciążyć odporność i uszczelnić bariery w organizmie. Kluczem okazało się połączenie dwóch
modeli:
● Modelu nisko/średnio histaminowego: Eliminacja z jadłospisu produktów bogatych w
histaminę oraz liberatorów (produktów pobudzających jej naturalny wyrzut).
● Protokołu 3xBEZ: Całkowite odstawienie glutenu, nabiału krowiego i rafinowanego cukru –
trzech składników, które najsilniej podsycają stan zapalny śluzówki jelit.
Zmiany w kuchni a codzienna logistyka
W teorii brzmi to jak konkretny plan leczenia, ale codzienne życie z takimi ograniczeniami to gigantyczne wyzwanie. Kiedy dziecko ma zaostrzenie, a my musimy samodzielnie wymyślać i gotować od zera bezpieczne posiłki bez glutenu, nabiału i histaminy, łatwo o zwykłe, ludzkie wyczerpanie. Planowanie jadłospisu pochłania ogromne ilości czasu i energii, których rodzicom w procesie PANS po prostu często brakuje. Mam już za sobą etap ciągłych prób i optymalizacji takiego gotowania. Zdecydowałam się usystematyzować swoją wiedzę w formie praktycznej publikacji, która odciąży inne rodziny na tym najtrudniejszym etapie. Tak powstał e-book kulinarny „Bezpieczna Baza”. To zbiór moich sprawdzonych przepisów w modelu 3xBEZ i Low Histamine, ale przede wszystkim – przewodnik po kuchennej logistyce. Zawarłam w nim zasady organizacji pracy, którymi kieruję się na co dzień. Te schematy nie tylko ułatwiają gotowanie, ale gwarantują ścisłe bezpieczeństwo posiłków,
minimalizując ryzyko gromadzenia się w nich histaminy. Zależało mi na stworzeniu kompleksowego narzędzia, które zaoszczędzi czas i da rodzicom poczucie spokoju.
Zapraszam Was również na mój Instagram @przezchmury. Dzielę się tam naszą codziennością, wiedzą, którą wciąż zdobywam, oraz pokazuję, jak w praktyce funkcjonuje nasz bezpieczny model żywienia i z jakimi wyzwaniami mierzymy się w procesie neurozapalenia."
LINK DO E-BOOKA
https://www.naffy.io/anna-serafin-Dtqrp/bezpieczna-baza
LIteratura:
1. Skaper, S. D., Facci, L., & Giusti, P. (2014). Mast cells, glia and neuroinflammation:
partners in crime? Immunology, 141(3), 314-327.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24032675/
2. Hendriksen, E., van Bergeijk, D., Oosting, R. S., & Redegeld, F. A. (2017). Mast cells in
neuroinflammation and brain disorders. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 79, 119-
133.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28499503/
3. Theoharides, T. C., Stewart, J. M., Hatziagelaki, E., & Kolaitis, G. (2015). Brain "fog,"
inflammation and obesity: key aspects of neuropsychiatric disorders improved by luteolin.
Frontiers in Neuroscience, 9, 225.
https://www.frontiersin.org/journals/neuroscience/articles/10.3389/fnins.2015.00225/full
4. Maintz, L., & Novak, N. (2007). Histamine and histamine intolerance. The American
Journal of Clinical Nutrition, 85(5), 1185-1196. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17490952/
5. Afrin, L. B., Self, S., Menk, J., & Lazarchick, J. (2017). Characterization of Mast Cell
Activation Syndrome. The American Journal of the Medical Sciences, 353(3), 207-215.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28262205/